"Maciuś obrażony?" <pytaj się mnie, a ja ciebie> phi Na prawdę nie bazgrałam z nim od kilku dni, nie wiem cio u niego. Dzisiaj jego imieniny, wiem, że zamierzał je obhodzić, hihi. Jego wolą jest aby na łamach tego blogu pisało o nas. : NARAZIE BEZ ZMIAN
Kompletnie niewiem jak sie Maciek ma, bo niebazgrałam z nim wczoraj ani razu. Mógł w tym czasie zrobić coś ważnego, ale niewiadomo cio. Oby to coś niczego nie popsuło. Potencjalnie faceci myślą;= "W związku najważniejsze jest zaufanie i nawet jak jest jakieś nie porozumienie to trzeba to wyjaśnić , a emocje trzymać na wodzy." Idąc tą refleksją, wszystko zależy od tego jaką wartością dla goryla jest związek z kobietą.
Ostatnio z Maćkiem mieliśmy taką akcje, która pokazała jak on by sie zachował w razie czego. Chciałam, aby pooglądał sobie synka mojej znajomej, dlatego skopiowałam mu fotusie. A on odrazu zmyślił, że to może być moje dziecko hihi. Bardzo zabawne, sama bym tego nie wymyśliła, przynajmniej objawiło się nastawienie Maćka do dzidziusiów. Jest sporo dowodów przeciw jego przypuszczeniom i najważniejszy, że to nie moje dziecko. Zdrowy rozsądek zawsze powinien wygrywać z chorymi fantazjami.
Ludzie są jak ułamki w dodawaniu> jeśli nie ma wspólnego mianownika nic z tego nie wyjdzie. Zastanówmy się cio jest tym mianownikiem w tym związku....hm ... chyba coś fajnego i to, że zawsze nam przyjemnie. Wczoraj z wieczora Maćkowi miałam ochote zabazgrać na to co mi skrobał "...a ja byłam przekonana, że na całym świecie nie ma faceta lepszego od Ciebie". Miało to wywołać u niego refleksje> niech sie zastanowi nad tym cio mi pisze. No, ale dzisiaj napisał mi miło informacje [ użył milutkiego zwrotu] może wczoraj go coś ugryzło.
No, piknie. Jutro bym niby miała mieć spotkanie ze znajomymi, ale mnie rozłożyło.... buuuu> najgorzej, że Maciek nie ma za bardzo ochoty ze mną bazgrać.Rano sie umawialiśmy na czas romantikos, ale z tego też nici. Ciekawe jaki jest prawdziwy powód tego jego nastawienia....hm...