Tytół tego posta oznacza: przez trudności do celu, a dosłownie "przez ciernie do gwiazd". Wiadomo, nigdy nie jest łatwo. Nareszcie nadszedł ten długo oczekiwany dzień. Od kilku dni wiedziałam, że to będzie dzisiaj. Przeczytałam ostatni rozdział, ostatniego tomu "Potopu". Czuję się jak bym uczestniczyła w tamtych wydarzeniach , bo Henio wszystko fajnie opisał. Wtrącał co ciekawsze rozmowy bohaterów, niby na podsłuchu hi hi. Wrażenie pozostało.